Anna Camerton
ZASŁONA Z SZYFONU
Sara siedziała pod wielkim , pokrytym kolorowymi, jesiennymi liśćmi drzewem. Jej myśli uruchomiły ekran wspomnień. Wyświetlały się na nim powtarzające się sytuacje z jej życia, miłości bez happy endu, związki z rozsądku, nawet z uczuciem, ale jakże niepełnym. Zawsze czegoś w nich brakowało, czegoś głębszego. Sarze z trudem przychodziły drobne nawet sukcesy. To nie może być przypadek – pomyślała. Jej wzrok przyciągnęły cienie drgających na wietrze liści.